h01 h02 h1 h10 h2 h3 h4 h5 h51 h6 h61 h7 h8 h81 h9

20.04.2016 Zawody szybowcowe FCC 2016

W trwających od 10 kwietnia zawodach Flight Challange Cup Gliding w Prievidzy na Słowacji bierze udział nasz pilot Arkadiusz Stefańczyk, startuje on w klasie 15m na szybowcu DuoDiscus XLT z wielokrotnym mistrzem Świata i Europy Januszem Centką. Załoga od samego początku osiąga bardzo dobre wyniki plasując się w czołówce zawodów. Po 8 konkurencjach w klasyfikacji generalnej klasy 15m zajmują 4 miejsce. Ostatnia 8 konkurencja dała zawodnikom szanse pokonania 531km po Tatrach Zachodnich, Tatrach Niżnych, Małej i Wielkiej Fatrze. Loty blisko zboczy dały dawkę niezwykłych emocji i pięknych widoków. 

Zapraszamy do przeczytania relacji Arkadiusza Stefańczyka z tego lotu: „Lot przebiegał dość sprawnie, po przeleceniu Wielkiej Fatry, polecieliśmy na Dolny Kubin i dalej w kierunku Jeziora Orawskiego, które minęliśmy po zachodniej stronie i wlecieliśmy do Polski. Stamtąd warunki już się trochę popsuły, co wynikało z nadchodzącego z północno zachodniej Polski frontu chłodnego. Pierwszy punkt osiągnęliśmy jednak bez problemów i pognaliśmy w kierunku zachodnim do drugiego PZ-u. Babia Górę minęliśmy poniżej jej szczytu od strony Zawoi. Dalej trawers Pilska, przeskok nad fragmentem Doliny Żywieckiej, trawers Stożka i granica z Czechami. Warunki stawały się coraz bardziej niepewne, wiec staraliśmy się trzymać wysoko. Po zaliczeniu 2 PZ-u obraliśmy kurs na Czadcę na Słowacji i po przeleceniu kilkunastu kilometrów przekroczyliśmy granicę ze Słowacją. Dalej trasa wiodła w kierunku północnej części Małej Fatry z Wielkim i Małym Krywaniem. Teraz lecieliśmy z wiatrem więc bez trudu przeskoczyliśmy na tymi szczytami i zanurkowaliśmy w kierunku Rożemboroka. W oddali widać już było majestatyczne Niskie Tatry, które niskie są tylko z nazwy, a my musieliśmy się na nie jakoś wdrapać. Wykorzystując zarówno termikę oraz dynamiczne noszenia od nawietrznych krawędzi gór zaczęliśmy się wspinać w kierunku Chopoka, a naszym celem był Dumbier, który był szczytem następnym za Chopokiem. Tu zaczęła się najbardziej emocjonująca część trasy. Te góry z szybowca robią niesamowite wrażenie (można to zobaczyć na załączonych zdjęciach). Lecąc bezpośrednio nad granią było podtrzymanie, które na bardzo niewielkiej wysokości względem starannie wybranych nawietrznych grzebieni wyniosło nas na szczyt Chopoka (2024m), który przeszliśmy nisko nad górną stacją wyciągów narciarskich. Dumbier jest o 20 m wyższy. Niby nic ale nie byłem wcale taki pewny czy 3 PZ nad jego szczytem jest do zaliczenia ... Na szczęście nadal było lekkie podtrzymanie i bardzo nisko nad szczytem Dumbiera zaliczyliśmy ten PZ. Powrót tą samą drogą nie był już możliwy, bo zawróciliśmy pod silny wiatr, który nas tutaj wyniósł. Teraz mijając ponownie Chopoka musieliśmy spłynąć lekko na jego północny grzbiet i nisko nad linami od wyciągów narciarskich jakoś go przeszliśmy. To nie był koniec wielkich emocji, bo przed nami było do przebrnięcia całe pasmo Wielkiej Fatry. Teren się co prawda obniżał ale miał mnóstwo pułapek wynikających z usilającego się wiatru, który na zawietrznych poszczególnych szczytów generował silne duszenia. Generował jednak również silne wydmuch na nawietrznych więc jakoś posuwaliśmy się do przodu. Z dużymi emocjami zaliczyliśmy 4 PZ.[…]”

Poniżej kilka zdjęć z tego lotu. 

 

Joomla Templates by Joomla51.com